Wiadomości

Kosztowności o wartości 50 tysięcy złotych trafiły w ręce oszustów działających metodą na „na wypadek drogowy”.

Data publikacji 30.10.2025

Rozmawiajmy z rodzicami i dziadkami na temat zagrożeń. W przypadku telefonicznej prośby o pilne przekazanie pieniędzy na kaucję, bo ktoś bliski miał wypadek, możemy mieć pewność, że jest to oszustwo. Natychmiast należy rozłączyć się i skontaktować z córką, synem, czy wnuczkiem, którego sprawa ma dotyczyć. W przypadku braku takiej możliwości należy skontaktować się z innymi członkami rodziny lub Policją. Nie należy przekazywać pieniędzy osobom, których nie znamy osobiście, jak i nie wpuszczać ich do mieszkania czy domu. We wszystkich podejrzanych sytuacjach, należy niezwłocznie dzwonić pod numer najbliższej jednostki Policji lub pod numer alarmowy 112.

W środę zabrzańscy policjanci zostali powiadomieni o oszustwie, w wyniku którego 74-letnia mieszkanka Zabrza straciła kosztowności o wartości 50 tysięcy złotych. Z relacji poszkodowanej wynika, że we wtorek po godzinie 20.00 na telefon stacjonarny zadzwoniła osoba podająca się za jej córkę. Fałszywa córka poinformowała ją, że spowodowała wypadek, w którym ucierpiała kobieta w ciąży. Jedynym sposobem uniknięcia aresztu miało być wpłacenie kaucji w kwocie 160 tysięcy złotych. 74-latka oświadczyła, że nie ma takiej kwoty i nie dysponuje żadną większą gotówką. Wtedy w rozmowę włączył się mężczyzna, który podał się za policjanta. Wypytywał ją o kosztowności, jakie posiada w domu, i poleciał jej zebrać całą gotówkę oraz biżuterię, jakie ma i przekazać adwokatowi, który przyjedzie to odebrać do jej miejsca zamieszkania. Seniorka, sądząc, że faktycznie rozmawia z córką i policjantem, zgodziła się na to. Około godziny 22.00 seniorka przekazała pieniądze oraz pudełko z biżuterią obcemu mężczyźnie, który przyjechał pod jej klatkę jej bloku na motocyklu.

Powrót na górę strony