Wiadomości

Stracili po 100 tysięcy złotych

Data publikacji 23.12.2025

Inwestowanie staje się coraz prostsze. Przez internet możemy m.in. obracać akcjami giełdowymi, inwestować w kryptowaluty. Na fali popularności tej formy inwestycji, za pomocą zarejestrowanych za granicą fałszywych stron internetowych i socjotechniki, oszuści podszywają się pod brokerów finansowych oferując spektakularne wręcz zyski. Ofiarami oszustów stały się dwie kolejne osoby z Zabrza które straciły po 100 tysięcy złotych.

Niestety kolejny raz oszuści dali o sobie znać. Tym razem ich ofiary to 34-letni i 40-letni mieszkaniec Zabrza. Mężczyźni w poniedziałek zgłosili się do zabrzańskich policjantów. Choć są to dwa osobne przestępstwa, to mechanizm działania sprawców jest do siebie podobny. W obydwóch przypadkach mężczyźni dali się namówić na inwestycje osobom poznanym w sieci. W przypadku pierwszego był to osoba poznana na portalu randkowym. W przypadku drugiego na portalu społecznościowym. Proceder oszustwa przebiegał podobnie, a kluczowe była odpowiednia socjotechnika i manipulacja. Oszuści podkreślali, że ich ofiara nie musi znać się na rynkach finansowych, obsłudze specjalistycznych serwisów, czy śledzić kursy akcji. Mechanika prowadzenia za rękę i wykonywania wszystkich poleceni była kluczowa. Ofiary były zapewniane, że wystarczy, skorzystać z ich „pomocy”, a zyski będą łatwo osiągalne. Pseudobrokerzy namawiali ofiary, by wykonywały podawane przez telefon polecenia. Instalowały oprogramowanie do tak zwanego zdalnego pulpitu i przekazywały telefonicznym „konsultantom” uprawnienia do sterowania swoim komputerem, tabletem bądź telefonem. Dzięki temu przestępcy mogli sięgać do kont bankowych bądź zaciągają pożyczki bankowe na nazwisko ofiary. W przypadku odpowiednio dobrze zmanipulowanej ofiary przestępcy mogą żerować na takiej osobie nawet kilka miesięcy, a straty jak w tych dwóch przypadkach liczone są w setkach tysięcy złotych.

Jak rozpoznać oszustwo?
  • Nierealistyczne obietnice: Zawsze istnieje ryzyko inwestycyjne; obietnice zysku „bez ryzyka” są sygnałem ostrzegawczym.
  • Wykorzystanie wizerunków: Reklamy z fałszywymi wizerunkami znanych osób (deepfake) lub logo dużych firm.
  • Prowokacja do działania: Zachęta do kliknięcia w link, podania danych, instalacji aplikacji (np. AnyDesk, która daje zdalny dostęp do komputera).
  • Presja i nagłość: Tworzenie wrażenia, że to „okazja, która szybko przeminie”.
  • Fałszywe platformy: Profesjonalnie wyglądające strony z wykresami zysków, które pokazują jedynie to, co chcą pokazać oszuści.
Jak się chronić?
  • Weryfikuj: Zawsze sprawdzaj, czy dzwoniący doradca lub firma jest oficjalnie zarejestrowana w odpowiednim urzędzie nadzoru finansowego.
  • Bądź sceptyczny: Nie ulegaj presji i obietnicom szybkiego wzbogacenia się, zwłaszcza jeśli brzmią zbyt pięknie, by były prawdziwe.
  • Nie instaluj aplikacji: Nigdy nie instaluj oprogramowania do zdalnego dostępu (np. AnyDesk) na prośbę „konsultanta”.
  • Chroń dane: Nie podawaj danych logowania do banku, kart kredytowych ani kodów BLIK.
  • Potwierdzaj informacje: W razie wątpliwości kontaktuj się z bankiem przez oficjalny numer infolinii, nie ten podany przez dzwoniącego.
Powrót na górę strony