Wiadomości

Straciła blisko 90 tysięcy złotych

Data publikacji 22.09.2026

40-letnia mieszkanka powiatu tarnogórskiego padła ofiarą oszusta, który podawał się za policjanta zajmującego się zwalczaniem cyberprzestępczości. Kobieta, przekonana, że pomaga w zabezpieczeniu swoich pieniędzy, zaciągnęła kredyt, a gotówkę w kwocie blisko 90 tysięcy złotych przekazała oszustowi w Zabrzu. Dopiero po ponad miesiącu zdecydowała się powiadomić o sprawie policję.

W lipcu do 40-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz policji zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości. Rozmówca poinformował ją, że na jej rachunku bankowym zaistniały nieprawidłowości i ktoś próbował przelać środki z jej konta. Mężczyzna przekonywał, że transakcja została zablokowana, jednak aby konto nie było dalej wykorzystywane do oszustw i aby na kobietę nie zostały zaciągnięte kredyty, musi podjąć z nim współpracę.

Kobieta uwierzyła w przedstawioną historię i zaczęła wykonywać polecenia rozmówcy. W pewnym momencie rzekomy policjant polecił jej udać się do placówki bankowej i zaciągnąć kredyt. Następnie miała wypłacić pieniądze w gotówce i przekazać je wskazanej przez niego osobie.

Kobieta wykonała polecenia oszusta. Gotówkę w kwocie blisko 90 tysięcy złotych przekazała oszustowi w Zabrzu. Mężczyzna zapewniał ją, że pieniądze zostały zabezpieczone i po zakończeniu prowadzonych przez niego „działań” zostaną jej zwrócone.

40-latka przez pewien czas oczekiwała na odzyskanie swoich pieniędzy. Dopiero po ponad miesiącu zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i zdecydowała się powiadomić o sprawie policję.

Ostrzegamy!

Pamiętajmy, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, zaciąganie kredytów, wykonywanie przelewów ani wypłacanie gotówki w celu jej „zabezpieczenia”. Funkcjonariusz nie będzie również nakazywał przekazania pieniędzy innej osobie.

Jeżeli podczas rozmowy telefonicznej ktoś podaje się za policjanta, prokuratora lub pracownika banku i informuje o zagrożeniu dla naszych pieniędzy, zachowajmy spokój i nie wykonujmy żadnych poleceń rozmówcy. Nie podawajmy danych logowania, haseł, kodów autoryzacyjnych ani danych karty płatniczej.

W takiej sytuacji należy natychmiast zakończyć rozmowę. Jeżeli chcemy zweryfikować przekazane informacje, należy samodzielnie skontaktować się z bankiem lub policją, korzystając z oficjalnego numeru telefonu. Nie należy oddzwaniać na numer wskazany przez rozmówcę ani kontynuować rozmowy z osobą, która sama do nas zadzwoniła.

Pamiętajmy – policjant nigdy nie będzie żądał od nas pieniędzy ani nie będzie instruował nas, jak „zabezpieczyć” je przed oszustami. Presja czasu, straszenie utratą pieniędzy i nakazywanie natychmiastowego działania powinny wzbudzić naszą czujność.

Powrót na górę strony