Wiadomości

Chciał wyjechać z torbą miedzi

Data publikacji 29.03.2011

Zabrzańscy policjanci zostali wezwani wczoraj na teren miejscowej kopalni w związku z podejrzeniem kradzieży miedzi przez pracownika zatrudnionego w jednej z firm podwykonawczych. Przekazany policjantom 44-letni mężczyzna minioną noc spędził w policyjnym areszcie. Dziś podczas przesłuchania przyznał się do winy

Zabrzańscy policjanci zostali wezwani wczoraj na teren miejscowej kopalni w związku z podejrzeniem kradzieży miedzi przez pracownika zatrudnionego w jednej z firm podwykonawczych. Przekazany policjantom 44-letni mężczyzna minioną noc spędził w policyjnym areszcie. Dziś podczas przesłuchania przyznał się do winy. Do kradzieży blisko 12 kilogramów miedzianych kabli doszło na dole kopalni wczoraj po godzinie osiemnastej. Uszkodzenie zasilania kopalnianych urządzeń spowodowało natychmiastową reakcję górniczego dozoru. Jeszcze pod powierzchnią ziemi sztygarzy ujęli 44-latka, który w swojej torbie posiadał kable miedziane nieznanego pochodzenia. Wywieziony na powierzchnię pracownik został przekazany w ręce mundurowych. Minioną noc zatrzymany spędził w policyjnym areszcie. Dziś rano podczas przesłuchania przeprowadzonego w Komisariacie I Policji w Zabrzu przyznał się do winy. Straty poniesione przez kopalnię wynoszą 2 tysiące złotych, natomiast konsekwencje, jakie mogą spotkać podejrzanego to nawet 5 lat pozbawienia wolności.
 

Powrót na górę strony