Okradł staruszkę, w zatrzymaniu pomógł sąsiad
Funkcjonariusze Straży Miejskiej zatrzymali mężczyznę, który ukradł pieniądze starszej pani.
W dniu wczorajszym około godziny 11:00 w Zabrzu przy ulicy Olchowej nieznany mężczyzna zapukał do drzwi mieszkania 86 letniej kobiety. 44 latek przez wizjer pokazywał kobiecie dokumenty, a ta myśląc, że jest on pracownikiem jakiejś firmy i nie działa w złych zamiarach otworzyła mu drzwi mieszkania.
Funkcjonariusze Straży Miejskiej zatrzymali mężczyznę, który ukradł pieniądze starszej pani.
W dniu wczorajszym około godziny 11:00 w Zabrzu przy ulicy Olchowej nieznany mężczyzna zapukał do drzwi mieszkania 86 letniej kobiety. 44 latek przez wizjer pokazywał kobiecie dokumenty, a ta myśląc, że jest on pracownikiem jakiejś firmy i nie działa w złych zamiarach otworzyła mu drzwi mieszkania. Po otworzeniu drzwi mężczyzna narzucał się kobiecie i szukał pretekstu, aby wejść do mieszkania. W końcu poprosił o szklankę wody i wtedy staruszka ulitowała się nad nim i wpuściła go do środka. Będąc w kuchni sprawca zauważył na stole trzy portfele i wtedy poprosił 86 latkę o szklankę wody, ale zimnej z kranu. W momencie kiedy kobieta się odwróciła ten natychmiast skradł portmonetki i wybiegł z mieszkania. Kobieta zaalarmowała sąsiadów, a jeden z nich z chęcią zaoferował swoją pomoc. Tym bardziej chciał pomóc gdyż był w stanie rozpoznać sprawcę kradzieży, gdyż ten wcześniej pukał do jego drzwi. Sąsiad wybiegł z budynku i podczas poszukiwania sprawcy zauważył patrol straży miejskiej. Poprosił o ich pomoc i w trakcie wspólnej penetracji rejonu zauważyli sprawcę kradzieży wychodzącego ze sklepu. Staruszka i sąsiad rozpoznali złodzieja. Patrol straży miejskiej natychmiast go zatrzymał i przekazał policji. Skradzione pieniądze w kwocie 2000 złotych zostały odzyskane. Trwają dalsze czynności sprawdzające czy zatrzymany nie dokonał więcej takich kradzieży. Teraz sprawcy za tą kradzież grozi nawet do pięciu lat więzienia.
